środa, 14 października 2015

CAMEL



Ciemność. Lubię się w niej chować. Jest przyjazna......
Nie palę papierosów, rzadko piję, lubię czystość. Gdy byłem mały, całkiem mały, byłem bardzo szczęśliwy. Kłopoty zaczęły się dopiero w szkole. Nie jestem taki jak inni. Nie miałem kolegów, a ci którzy do mnie podchodzili, robili to albo z przekory, albo z ciekawości. Takiego kogoś jak ja jeszcze nie widzieli. Miałem przezwisko: wielbłąd. Towarzyszyły mi zawsze śmiech i drwina. Nie rozmawiały ze mną dziewczyny. W moim małym miasteczku byłem dziwadłem. Mogłem zostać błazenkiem do końca życia. Czymś niepotrzebnym, czymś co się przed publicznością ukrywa. Wstydliwym kawałkiem mięsa. Koszmar codzienności, gdy wszystko jest nie do zniesienia. Zasypiam z myślą, że chcę być kimś innym, codziennie, przez całe życie. Bóg pokarał mnie szkaradnym wyglądem. Nie mam szans na jego zmianę. Żadna operacja plastyczna nie wchodzi w grę.....
Lubię książki. Dzięki nim przenoszę się do innego świata. Zapominam o wszystkim, zdobywam nowe obszary, wiedzę, rozwijam umysł. Dzięki edukacji można dużo zyskać. Stanowisko, pieniądze, władzę, szacunek, a nawet kobiety. Bacznie obserwuję rzeczywistość. Ona jest wielowymiarowa. Wchodzę w nią jak nóż w masło. Za każdym razem gdy odwracasz się widzisz coś w rodzaju cienia. Ja tam jestem....
Dbam o czystość. Czyszczę. Wysypuję trutkę na szczury, sypię proszkiem na mrówki ich szlaki, zabija nawet królową. Nienawidzę insektów. Są to szkodniki i stworzenia przenoszące choroby. Sprawiam, że świat jest wolny od robactwa. Naprawiam to, co zniszczyły małe paskudztwa. Pracuję społecznie. Pomagam przetrwać w okrutnym świecie małym bezbronnym istotkom, skrzywdzonym przez los tak jak ja. To ja jestem tryumfującym przegranym. Teraz już silny, niezniszczalny, w rdzeniu prawy, wciąż dbam o wszystko co najważniejsze.....

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz